Pytania "kto" oraz "gdzie" są
oczywiście ważne w kontekście kampanii wyborczej, ale na tym nie powinna się
skończyć kampania wyborcza. Jeśli przybierze taki styl to nolens volens stanie
się krzyżówką Pudelka z kampanią marketingową nowego modelu tableta czy innego
gadżetu. Do tej listy "pytań kampanijnych" powinno się dodać
przynajmniej; "co", "jak", "ile". Co chce zrobić
kandydat w trakcie kadencji? Jak chce to zrobić? Ile będą kosztowały jego
pomysły i plany.
Ważne pytania
Zima i tegoroczna
wiosna wyjątkowo się z Nami droczyły. Święta Wielkanocne w bożonarodzeniowej
oprawie. Bociany brodzące w śniegu!? Każdy z Nas, no może poza właścicielami
wyciągów narciarskich, wypatrywał wiosny. Kazała na siebie czekać nieco dłużej,
ale wreszcie jest. Dużo szybciej niż oczekiwaliśmy zbliża się do nas kampania
wyborcza do samorządu. Zaczęło się jak u Hitchcocka od trzęsienia ziemi czyli
procesu i skazania pewnego prezesa.Nie, nie panie pośle Stefanie nie "tego"
prezesa. Potem przyszła kolej na cykl artykułów pod ogólnym hasłem - gmina
rośnie w siłę, a ludziom żyje się dostatniej. Skądinąd widać na tym
przykładzie, że "czym skorupka w młodości nasiąknie tym na starość
trąci". Eh słodka epoka Edwarda Kredytobiorcy - dla mnie słodkie lata
dzieciństwa, dla innych jak widać czasy zdobywania pierwszych szlifów
politycznych. No i wreszcie pokazała się pierwsza "kampanijna
jaskółka". Lokalny portal ogłosił, że były burmistrz i poseł Jan Musiał
prawdopodobnie będzie kandydował.
Kto i gdzie, ale nie
tylko.
Pytania
"kto" oraz "gdzie" są oczywiście ważne w kontekście
kampanii wyborczej, ale na tym nie powinna się skończyć kampania wyborcza.
Jeśli przybierze taki styl to nolens volens stanie się krzyżówką Pudelka z
kampanią marketingową nowego modelu tableta czy innego gadżetu. Do tej listy
"pytań kampanijnych" powinno się dodać przynajmniej; "co",
"jak", "ile". Co chce zrobić kandydat w trakcie kadencji?
Jak chce to zrobić? Ile będą kosztowały jego pomysły i plany. Oczywiście każde
pytanie trzeba rozwinąć i uszczegółowić. Osadzić w kontekście lokalnym.
Spróbować wpasować w potrzeby i priorytety naszej małej wspólnoty, ale przede
wszystkim skonfrontować z możliwościami finansowymi gminy lub powiatu. Trzeba w
kampanii sprowadzać kandydatów z Księżyca, a nawet Marsa na Ziemię. Dokładnie
na nasz brzeski kawałek błękitnej planety. Inaczej będzie jak u Barei,
Chęcińskiego i Piwowskiego razem wziętych. Miała być hala sportowa, są
fundamenty, a będzie na razie boisko. Nie żebym krakał, ale wiecie Państwo jak
jest w Polsce z prowizorkami. Mimo wszystko, za ten numer z halą pełen szacun
jak mawia młodzież - z niepowodzenia zrobić sukces?! Fiu, fiu - widać, kto w
stanie wojennym uważnie wpatrywał się w konferencje prasowe Jana Urbana, a i
teraz czerpie wzory z samej góry. Można cieszyć się z tzw. przejezdnych
autostrad, można cieszyć się z lotniska bez pasa startowego i pociągów, że
wogóle jeżdżą. Dlaczego nie cieszyć się z prawdziwego boiska w miejscu
"obiecanej" hali sportowej.
Pytania pomocnicze
czyli rozwinięcie tematu
Te pytania o których
wyżej wspomniałem są z gatunku tych, o których nasi bracia, no może kuzyni
Rosjanie (rodziny się nie wybiera) mawiają - bez pół litra nie poradzisz.
Powinny się pojawić pytania lżejsze tzn. dotyczące poszczególnych osiedli,
sołectw, ba przysiółków lub pojedynczych bloków i kamienic. Nie, nie szaleję i
nie przesadzam, pierwsze objawy poważnych problemów czasem widać w skali
naprawdę mikro-mikro. No i o społecznej wrażliwość i szacunku dla człowieka,
każdego kandydata świadczy najlepiej jego stosunek do staruszki zmagającej się
zimą z nieodśnieżoną i oblodzoną drogą lub matki z wózkiem dziecięcym
przedzierającej się przez wysokie krawężniki i nierówne chodniki. Nie ma się co
oszukiwać, jeśli kandydaci zbywają w kampanii problemy takich osób to po
wyborach spuszczą na drzewo nawet "młodych i wykształconych z nie tak
małego przecież miasta". Dobry kandydat powinien potrafić
"ulepić" z tych dużych i małych pytań rozsądny program. Dbając o
szczegóły nie zapomnieć o perspektywie i na odwrót. Jak dobry fotografik lub
malarz, może nie od razu jak Rafael, ale Masaccio czy Jan van Eyck też byli
mistrzami palety.
Dialog i konsultacje
społeczne czyli gadał dziad do obrazu
Niby odbywają się
jakieś konsultacje społeczne. Niby trwa nieustanny medialny dialog ze
społeczeństwem tzn. od czasu do czasu redaktor jednego z lokalnych mediów
papierowych lub elektronicznych zapyta któregoś z naszych notabli o
samopoczucie jego i rodziny oraz plany urlopowe. Pamiętając przy tym, aby nie spoglądać bezczelnie w oczy "wywiadowanemu" i klęczeć jednak na obu kolanach.
Czasem wiceburmistrz zadekretuje oficjalnie, żeśmy wszyscy w gminie Brzesko
piękni młodzi i bogaci, a kto uważa inaczej ten; zbój, wróg ludzkości ,
niecnota i poganin, a nawet innowierca.Eh te dawne dobre czasy z anatemą,
banicją i infamią na podorędziu. Ile by to problemów teraz rozwiązało! W każdym
razie te szumne dialogi społeczne i konsultacje i w skali kraju i naszej
powiatowo-gminnej gromadki przypominają radziecką ankietę społeczną. Razu
pewnego przeprowadzono w ZSRR ankietę z pytaniami - kto jest Twoim idolem i
dlaczego jest to Włodzimierz Lenin? Na naszym podwórku brzmiałoby to - kto jest
najlepszym burmistrzem i viceburmistrzem i dlaczego sa to......?. Kampania
wyborcza to jedyna okazja, kiedy wyjątkowo to "obraz chce gadać do
dziada". Trzeba to wykorzystać to maksimum. Pokazać problemy i potrzeby.
Zweryfikować i odsiać; oszustów, fantastów, drobnych cwaniaczków i
niepoprawnych marzycieli od ludzi może czasem niej barwnych ale rozsądnych i
konkretnych. Nie mających skłonności do obiecywania gruszek na wierzbie.
Niestety to tylko dopiero połowa sukcesu, później trzeba egzekwować złożone
obietniece, ale "o tem potem".
Każdy inny wszyscy
jednakowi
No w każdym razie
jakoś tak to brzmiało, to hasło kolejnej "antydyskryminacyjnej i
afirmacyjnej" kampanii społecznej. Dla mnie to poprostu kolejne wersje
bolszewickich bajdurzeń o "takich samych żołądkach" i "każdemu
według potrzeb..." itp. Można jednak spróbować przekuć takie banały na
praktykę i potrzeby dnia codziennego. W przyszłym roku zaroi się od kandydatów
wszelkiej maści - myślę tutaj przede wszystkim o gminie o powiecie. Każdy
będzie chciał się "pięknie różnić". Niczym mickiewiczowski paw
rozwijać swój ogon i z urokiem Kaszpirowskiego kusić, zwodzić i obiecywać. Są
na pewno punkty, problemy i sprawy wspólne dla wszystkich. Zadania, które
powinny być zrealizowane niezależnie czy na fotelu burmistrza zasiądzie gorliwy
katolik lub agnostyk, a w radzie miasta lub powiatu będą zasiadać obok siebie
zdeklarowany technokrata i romantyczny ekolog. Powinna powstać Deklaracja dla
gminy Brzesko, zawierająca te najważniejsze, że tak powiem kardynalne sprawy
dla mieszkańców gminy Brzesko. Realizowane niezależnie od osobistych poglądów.
Władcy marionetek
Tak chyba tłumaczy
się tytuł najlepszej moim zdaniem płyty Metallici. Pytanie kto w obecnej
relacji wyborca - kandydat, a przede wszystkim w relacji wyborca - radny,
wyborca - burmistrz, wyborca - poseł itd. jest władcą, a kto marionetką. Tak po
prawdzie w teorii nie powinno być mowy o marionetkach i lalkarzach. Niestety
teoria najlepiej sprawdza się w salach wykładowych, a w życiu często przydaje
się do tego samego co pewien długi i wąski papier sprzedawany w rolkach. Mimo
wszystko powinniśmy w każdej kolejnej kampanii wyborczej przy każdej
nadarzającej się okazji dążyć do tego, aby wybrani przez Nas przedstawiciele
realizowali Nasz program wyborczy. Szczególnie tutaj na samym dole na poziomie
gminy. Nie programy PO, PiS czy innej Wspólnoty, ale Nasz program wyborczy -
mieszkańców gminy Brzesko.
Nawet przy
wprowadzonych od najbliższych wyborów samorządowych tzw. JOWach, kiedy pojawią
się tzw. kandydaci niezależni, nie mogą oni i nie powinni realizować programu
kandydata niezależnego Jana Kowalskiego, ale program swoich wyborców, swoich
sąsiadów, mieszkańców swojego osiedla lub wsi. Powiedzmy sobie szczerze nie ma
"kandydatów niezależnych" chodzi o to żeby kandydaci wybrani na
stanowiska byli zależni w skali mikro od mieszkańców swojego okręgu, a w skali
makro od mieszkańców całej gminy lub powiatu. Trzeba wreszcie skończyć z
praktyką, że tabakiera jest ważniejsza od nosa, a ogon kręci psem.
Kilkadziesiąt lat temu pewien łysiejący konus wrzasnął "Cała władza w ręce
rad". No i jak te rady tę władzę niczym buldogi kość ucapiły tak nie
puszczają do dzisiaj. Cała władza w ręce Wyborców!. Tak właśnie to nie błąd
ortograficzny; Wyborca, Obywatel, Społeczeństwo pisane i traktowane z wielkiej
litery, w ładza zawsze służebna, zawsze wsłuchana w potrzeby mieszkańców i
zarazem swoich wyborców. Jestem dużo wyższy od "wiecznie żywego
Ilicza" i na razie mam więcej włosów na głowie niż ten z "niebożej
łaski uszczęśliwiacz ludzkości" więc może pójdzie lepiej. Cała władza w
ręce Wyborców! Cała władza w gminie i powiecie brzeskim w ręce mieszkańców.
Niktważny
P.S. Kiedy
przeczytałem informacje na temat powstającej hali przy PSP nr3 w Brzesku
przypomniała mi się pewna anegdota. Wlatach 80tych XX wieku w jednym z krajów
latynoamerykańskich odbywały się wybory prezydenckie. Jeden z kandydatów
rozentuzjazmowany na wiecu w niewielkiej miejscowości krzyknął w uniesieniu -
zbuduję Wam most!. Na co cicho i nieśmiało jeden z mieszkańców odpowiedział -
tutaj nie ma rzeki. Niestrapiony kandydat odparował - zbuduję Wam rzekę!
Nie macie hali
sportowej? Zbudujemy Wam halę! Hali nie ma i długo nie będzie, a przy okazji
zniszczono Wam boisko? Zbudujemy Wam boisko!
Czasami mam wrażenie,
że już uderzyliśmy o dno. Niestety po chwili słychać pukanie od spodu. I to nie
tak, że hala jest niepotrzebna. Wręcz przeciwnie hala należy się dzieciom.
Tylko przy przyjętej "metodologii budowy" powstanie gdzieś między
2016 a 2018. No, ale mamy piękną i nowoczesną kręgielnie, powstają jakieś
mini-boiska, strefy kibica ogrodzone niczym obozy jenieckie i odbywają się
pochody znikąd do nikąd. Babcie nie uczyły; Krzysia, Grzesia i Jerzyka w
dzieciństwie, że; "grosz do grosza i będzie kokosza"? A Oni ciągle
stukają od spodu i mówią, że to szczyt osiągnięć cywilizacyjnych, a Kazimierz
Wielki powinien się czerwienić w zaświatach na wieść o dokonaniach Big Trio et
consortes z RM.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz